Discussion:
Mosty nad Sanem w Stalowej Woli i Nisku
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
/dev/SU45
2018-01-30 08:16:28 UTC
Permalink
Raw Message
W Stalówce i Nisku na względnie krótkim odcinku są aż trzy kolejowe
mosty nad Sanem - na liniach do Lublina, Biłgoraja i LHS. Dlaczego aż
tak rozrzutnie? Dziwne zwłaszcza że linii do Biłgoraja i LHS nie
poprowadzono na jednym moście, czy przesądziły względy wojskowe?
Przecież znacznie taniej jest zbudować jeden most nawet dwutorowy niż
dwa jednotorowe.

W dodatku żaden z mostów kolejowych nie jest drogowym, więc mostami tam
sypnęło zdrowo, jak mało gdzie na sporej rzece.

Czy na PKP stosowano kiedykolwiek jakąś formę automatycznej blokady
pozwalającej na bezobsługowy dostęp do "ograniczonego zasobu" takiego
jak jednotorowy most na linii dwutorowej albo dwóch liniach?
p***@gmail.com
2018-01-30 21:40:10 UTC
Permalink
Raw Message
Post by /dev/SU45
W Stalówce i Nisku na względnie krótkim odcinku są aż trzy kolejowe
mosty nad Sanem - na liniach do Lublina, Biłgoraja i LHS. Dlaczego aż
tak rozrzutnie? Dziwne zwłaszcza że linii do Biłgoraja i LHS nie
poprowadzono na jednym moście, czy przesądziły względy wojskowe?
Przecież znacznie taniej jest zbudować jeden most nawet dwutorowy niż
dwa jednotorowe.
W dodatku żaden z mostów kolejowych nie jest drogowym, więc mostami tam
sypnęło zdrowo, jak mało gdzie na sporej rzece.
Czy na PKP stosowano kiedykolwiek jakąś formę automatycznej blokady
pozwalającej na bezobsługowy dostęp do "ograniczonego zasobu" takiego
jak jednotorowy most na linii dwutorowej albo dwóch liniach?
Wystarczy zerknąć na daty w których latach budowane były mosty.
Np. na nieistniejącej linii (Krosno )- Stary Raduszec - Tuplice - Łęknica odcinkiem "wspólnym z obecną linią 358 był odcinek Krosno - St. Raduszec.
Podobnie Kostrzyn - Chyrzyno
/dev/SU45
2018-01-31 16:52:34 UTC
Permalink
Raw Message
Post by p***@gmail.com
Wystarczy zerknąć na daty w których latach budowane były mosty.
Pewnie tak się trochę pechowo złożyło: pierwszy powstał most na linii do
Krańsnika. Gdy budowano druga linię do Biłgoraja, ten pierwszy był za
daleko na północ. A gdy budowano LHS, drugi most się nie nadawał,
brakowało skrajni szerokotorowej? Ale i tak dziwnie to wyszło. Tak jak
kiedyś przekładano mosty na drugi koniec kraju, teraz też by można jeden
z nich użyć np w Szczucinie do przedłużenia linii z Buska do Tarnowa...
Loading...