Discussion:
[rel] Nowa Iwiczna - Gliwice - Nowa Iwiczna, czyli widzialem tarczy cien.
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
AlekLoco
2003-10-19 13:19:39 UTC
Permalink
O objazdach w rejonie Gliwic dowiedziałem się 13-ego, szybka decyzja,
jadziem. 14-ego o 22:30 polazłem na mój p.o. Nowa Iwiczna aby zabrać
się pociągiem osobowym do Radomia o 23:04. Kibel z Radomia do Warszawy
o 22:39 przyjechał pusty, było może 5 osób na pokładzie. Podobnej
sytuacji spodziewałem się w przypadku kibla do Radomia. Przekonany
byłem, że potok pasażerski z Nowej Iwicznej o godzinie 23 będzie równy
1 czyli ja. Jak bardzo się myliłem - frekwencja przekroczyła moje
oczekiwania o 500%, wsiadło razem ze mną 6 osób. W pociągu
powiedziałbym tłoczno! Frekwencja około 60%!!! Kurcze, jeździłem tyle
tym kiblem i tyle luda nie widziałem. Może dlatego, że zawsze
siedziałem w drugiej jednostce a tam puściej. Podróżni oczywiście
bardzo specyficzni, o takie porze do domu wracają raczej osoby z
różnych niskich stanowisk pracy, ochroniarze, atmosfera specyficzna.
Pić nikt nie pije, ale widać zmęczenie, lęk przed jutrem, smutek i
przewijające się w tle pytanie - co dalej? Ludzie, którzy widzieli już
pewnie niejedno zwolnienie, trzymający się kurczowo pracy, która choć
ciężka, jest. Jedziemy. Potok wsiadających generuje jeszcze tylko
Piaseczno, dalej wyłącznie ludzie wysiadają. W Chynowie na peronie
jakiś spóźniony pasażer na pociąg, którego dziś już nie będzie.
23:50, w Warce punktualnie. Budynek stacyjny, całkiem ładny, jeszcze
sprzed wojny, z piecem kaflowym w poczekalni, w której wieje zimny
wiatr przeciągu. Jedna czynna kasa całą dobę, jeden śpiący w tym
zimnie zapity młody żul, na piętrze ktoś mieszka. Kogoś takiego jak
zawiadowca stacji a potem dyżurny ruchu to już od dawna nie ma w tym
budynku, wszystko jest na nastawni. W czasach kształtówek to musiała
być bardzo klimatyczna stacja, niestety teraz bardzo niewiele z tego
zostało. Na legendarną rzeźnię do Zakopanego i Krynicy (wiele osób
nieobeznanych z koleją które znam, przekonanych było, że tylko ten
pociąg nosi taki przydomek), czekają 3 osoby. Początkowo zdziwiony
jestem, że jeździ grupa do Krynicy, potem zdaję sobie sprawę, że to
jeszcze do początków listopada nawet. Kosmiczny pociąg przyspieszony
do Warszawy o 23 z kawałkiem już odwołany, w peronach stoi kibel o
4:18 do Tłuszcza. Notabene bardzo logiczny jest tutaj rozkład, pociągi
do Wawy, w środku dnia odjeżdżają niekiedy co 1,5 godziny a z rana
mamy bardzo przyjazne godzinowo pociągi w odstępie 19 minut, o 3:59 i
4:18. Odjazd.
Rzeźnia spóźnia się 10 minut. W pociągu zapełnienie 60-70%, w
grupie do Zakopanego jakaś potężna wycieczka, w Krynicy nieco
mniejsza, znajduję pusty przedział, niestety okno jest nieszczelne,
przedział prawie w ogóle nie ogrzewany, w dodatku towarzycho obok
imprezuje i drze mordę. W ogóle wagony to taki syf, jak rzadko. Stare
czasy przypominają się aż nadto dobrze. Za Bartodziejami mam tego
dosyć i idę szukać dalej. Przedostatni przedział w całym pociągu,
siedzi jakiś młody koleś. Słowo do słowa, okazuje się, że wysiada w
Radomiu. W wagonie sauna, ale cicho i firanki są. Nawet nie ma takiego
syfa. Poruszenie pokrętłem temperatury nie przychodzi mi na myśl, a
szkoda, bo jak się później okazało ono działało. Spać nie mogę ni
cholery. Coś tam drzemię, ale ciągle się budzę. Linia sypie się.
Kiedyś, jak się wyjeżdżało za Piaseczno, to ognia i setka była
praktycznie do Warki. Teraz w ogóle prawie nie ma setki, ja wiem,
kiblem to 60, 70 (choć jak patrzę, to czasy przejazdu tego pociągu od
1995 prawie się nie wydłużyły na tym odcinku: +2). Za to od Warki do
Radomia doszło +9. Do Skarżyska też było dobrze, a teraz
powiedziałbym że jest bardzo źle, od Radomia do Skarżyska +13, za to
od Skarżyska do Kielc -6. To ja już jakiś przewrażliwiony chyba
jestem. W Kielcach dalej +10 i ani minuty mniej. Dalej jeszcze
Jędrzejów i wreszcie Sędziszów, gdzie mejdujemy się o 3:24, a więc
odrabiamy 2 minuty.
Sądziłem, że kibel o 3:31 do Katowic to będzie kolejny z cyklu
pociągów dla wariatów. Nic bardziej błędnego. Z rzeźni przesiada się
około 15 pasażerów, w pociągu też już niemało osób, zapełnienie jakieś
15-20%, co jak na taki pociąg nie jest złym wynikiem. W kiblu
ciepełko, zapalone tylko przytulne oświetlenie kontrolne, więc z
radością mogłem się walnąć spać. Tu już rzeczywiście mi się spało.
Wszędzie (w całym jednym Klimontowie :P), wsiadają ludzie. W Kozłowie
jeszcze wysiadło nieco osób na pierwszą osobówkę do Krakowa, dalej
spaaaałem. Chyba gdzieś w okolicach Bukowna włączyli już normalne
świetlówki, co nie przeszkodziało mi spać dalej. I tak, nieco
upodobniłem się do pasażerów tego pociągu. Budzę się w Szopienicach
Południowych, idę do kibla umyć zęby i włożyć szkła kontaktowe.
Kolejny czysty i nawodniony kibel. Gdy wychodzę, okazuje się, że czeka
już spory tłum chętnych do porannej toalety przed Katowicami. Samo
życie. Zapełnienie sięga 100%.
Katowice. Niektórzy żule tak śmierdzą, że wytrzymać nie idzie.
Trwa właśnie poranek, niektórzy z tych osobników stoją na z góry
upatrzonych pozycjach, patrząc się tępo przed siebie. Mam 15 minut
czekania na osobowy o 6:03. Na dworcu zero informacji, ale
zapowiadaczka informuje dokładnie, na klapkach też pojawiają się
stosowne relacje, o dziwo poprawnie. Wjeżdża osobowy, wagonowiec,
hurra! W składzie dwie zdegradowane jedynki ujawniają dramatyczne
braki taborowe w byle przypadku. Jedziemy. Do Bytomia nie będę się
rozpisywał, każdy może pojechać i wsiąść w byle kibla w odpowiednim
kierunku ;-). Ciekawa sprawa z Chorzowem Starym (straszny syf, budynek
stacyjny ładny, ale dokumentnie zdewastowany). Wjeżdżając od strony
Katowic na tą czynną stację, najpierw są pounieważniane powtarzacze,
semafory wjazdowe, natomiast za nimi stoi kolejna ich para, tym razem
czynna. Sytuacja ta ma miejsce tylko w wypadku tego kierunku. O co
chodzi? Rozkradli i drogowcy postawili później już same wjazdowe?
Dlaczego w takim razie nie naprawili pierwotnie stojących? Ze stacji
tej odchodzi linia bezpośrednio na Bytom Radzionków, o ile widziałem
używana, ale zdeelektryfikowana.
Bytom. Wart jest oddzielnego akapitu. To kolejna
stacja-koszmar. Wjeżdżając, mija się straszne rozbitych ilości Easów,
nieliczne Gagsy, wszystko to pooznaczane tablicami wstęp wzbroniony.
Zastanawiam się - złomiarze? Wagony są pozbawione buforów, powgniatane
jeden na drugi, trochę jak parowozy w Ścinawce Średniej. Duża część
leży na boku, poprzechylana, o co chodzi? Zabrali szyny spod nich?
Widok straszny. Dokumentna dewastacja. Chwilę stoimy na stacji, w
końcu odjazd na Gliwice. Szlak wiódł przez kompletnie
zdeelektryfikowaną, zarastającą krzakami grupę towarową. Dwuprzewodowa
sieć zaczyna się dopiero w momencie przejechania obok zrujnowanej OIDP
nastawni, gdzie tory ze stacji osobowej łączą się ze szczątkami z
towarowej. Prędkość niska. 30-40. Bytom Bobrek. Z boku wyjazd z
czynnej kopalni Bobrek liczne manewry S200, peron zarośnięty,
przejeżdżamy bez zatrzymania. Zabrze Mikulczyce. Po drodze straszne
ilości usypanego węgla, tory są niejako podsypane niewyzbieranym
miałem. Na stacji (czy może na Zabrzu Północnym? Raczej chyba tu)
ruiny budynków, rozebranych do gołej ziemi. Panorama Mikulczyc na
wyjeździe zdominowana jest przez potężny ceglany komin zrujnowanej
fabryki. W słabym świetle poranku, komin, wciąż najwyższy w okolicy,
wygląda jak pomnik dzikiego kapitalizmu. Po drugiej stronie torów
wielka fabryka z dziwną instalacją z rur w kształcie dwóch wielkich
trapezów połączonych podstawami, z tym, że rurami "obrysowany" jest
tylko obwód tej figury. Wygląda jak dzieło szalonego
artysty-industrialisty. Dalej linia wygląda jak jeden wielki usyp.
Wszędzie pełno węgla. Jestem w szoku, bo zaraz obok biegnie szosa
dwupasmowa, którą bezproblemowo można dojechać radiowozem. Linia
kiedyś trzytorowa. Bramki sieci wskazują na bardzo zamierzchłą
elektryfikację odcinka, są innej konstrukcji niż spotykane najczęściej
w Polsce, mają nitowane wzmocnienia łączeń. Telepanka 30 km na
godzinę, mijają nas obok samochody pędzące pewnie ponad setką. Po
lewej stronie, już w Gliwicach jakieś blokowisko wyglądające na
siedlisko społecznej patologii, zastanawiam się ilu zbieraczy wywodzi
się z tego miejsca. W końcu linia bezpośrednio z Katowic, potem z
Sośnicy i wjeżdżamy z 25 minutowym opóźnieniem do Gliwic.
W Gliwicach czekam na osobowy z Kędzierzyna o 7:36. Przyjeżdża
z dziesięciominutowym opóźnieniem, mało kto wsiada. Kierpoć odradza
jakiejś kobiecie jazdę do Zabrza Makoszowy tłumacząc, że stacja jest
na peryferiach tego miasta. Jedziemy. Zaraz za Gliwicami, po
południowej stronie torowiska na Makoszowy widzę pierwszą w życiu
kształtową tarczę rozrządową, wyglądała na zdatną do użytku, IMHO
wielka rzadkość, zna ktoś jeszcze miejsca występowania tego
urządzenia? Kiedyś jak będę w Gliwicach koniecznie będę musiał sfocić.
Dalej Sośnica, terminal kontenerowy (mógłby być większy, relatywnie
uważam za dosyć mały). Dalej zmiana toru, telepiemy się do Zabrza
Makoszowów (dobrze odmieniam?). Zmiana toru, bo kolejny zablokowany
przez wysypany węgiel. Zabrze Makoszowy towarowe tonie w węglu (nawet
sama stacja!). Obok oczywiście jest droga dojazdowa. W końcu perony,
nikt nie wysiada. Jedziemy dalej, dalej 30. Na torowisku pełno węgla,
w którymś momencie mijamy trójkę węglarzy, którzy zupełnie sobie nic
nie robią z naszego pociągu i spokojnie wracają do zbierania węgla.
Nie wyglądają na wybitnie biednych. Jedziemy wysokim nasypem,
widoczność po horyzont. Po południowej stronie trwa budowa autostrady,
co za kontrast z tą zdewastowaną linią kolejową i blokowiskami
majączącymi w oddali. Ruda Śląska Halemba, o ile dobrze pamiętam to
tutaj jest jakiś zakład przemysłowy obsługiwany przez PTKiGK. Dalej
p.o. Wirek, z czystą tablicą, w końcu Kochłowice. W krzakach siedzi
jakaś biedna, zniszczona babina i zbiera resztki węgla do worka.
Żywicielka węglowych baronów. Zastanawiam się nad logiką PKP. Mają
kilkanaście (o ile nie kilkadziesiąt) milionów złotych strat
skoncentrowanych na kilku liniach. Przyczyna jest prosta - pociągi są
zatrzymywane poprzez położenie na torach jakiegoś
przedmiotu/człowieka, grożenie lub wskoczenie i przerwanie przewodów
hamulcowych. PKP próbuje się bronić, kosztem jakichś chorych pieniędzy
montując zamknięcia wewnętrzne wagonów, drutując (już zarzucone,
śmieli się za granicą) i wymyślając inne równie dziwne patenty, które
przypominają patenty MonoPola na autostrady. Nikomu oczywiście nie
przyjdzie do głowy, z tego prostego powodu, że pekap się podzielił, z
tego prostego powodu, że za dużo pożytku to przyniesie, z tego
prostego powodu, że to niezgodne z logiką PKP, że sprawę możnaby
ukrócić baaaardzo łatwo i z o wiele większym pożytkiem. Bardzo prosto.
Wystarczy wyremontować odcinki w rejonie Zabrza do prędkości 80 km/h
dla towarowych. De facto przeprowadzić naprawę główną toru. Pociąg
towarowy, wyjeżdżając ze stacji początkowej, powinien mieć tak ułożony
rozkład, że na przelocie jedzie aż za GOP. I rusza taki z kopalni,
przejeżdża rozjazdy, rozpędza się do 80. Wzdłuż torów stoją tablice,
uwaga, pociągi jadą z prędkością 80 km/h. Złodziejstwo nie wskoczy
przeciąć przewodu bo się zabije. Próba zatrzymania pociągu poprzez
położenie czegoś na torach niechybnie skończy się potężnym
wykolejeniem, może poważną katastrofą. To korzystne dla PKP. Rozwali
jednego byka (wniosek - ściągnąć z kraju złomy, żeby rozwalić jakiegoś
tuż przed naprawą), ale sprawa nabierze takiego rozgłosu, że Policja
użyje wszystkich środków aby złapać sprawców i złapie, zaś mendy, za
spowodowanie katastrofy lądowej pójdą siedzieć na dożywocie. Wybuchnie
dyskusja z prasie i TV, złodzieje zostaną napiętnowani, Policja uzna
sprawę za prestiżową i będzie łapać wszystkich bardzo skutecznie. Może
być też inny wariant. Kolesie się wycwanią i zaczą stawać z czerwonymi
chorągiewkami wzdłuż torów. Wówczas sprawa jest jeszcze prostsza.
Ledwie tylko widząc takiego, mechanik natychmiast dzwoni po SOK i
Policję. Udaje do ostatniej chwili, że go nie widzi. Od telefonu do
wyhamowania powinno minąć około pięciu minut. Po kolejnych max 10
powinny być obie służby. W tym czasie otworzą może 5 wagonów, ale
łatwo będzie ich wyłapać. Wówczas tylko zadbać o to, by kara była
odpowiednio bolesna finansowo. Ale oczywiście to nie są rozwiązania
godne PKP.
W Kochłowicach wzdłuż peronu drugiego skręcamy na Załęże. To
krótki odcinek, odgałęźny Hajduki (Hajdaki? Hajdaszek?), przejazd
gdzie pociąg musi non stop trąbić by go zauważono, wreszcie Załęże.
Dalej już prosto do Katowic. Na dworcu krąży jakiś streetworker ze
strażą miejską i spisuje żuli informując o możliwościach jakie przed
nimi stoją tej zimy. Rozmawiam z tą dziewczyną, jako socjolog nie
mogłem sobie tego odmówić. Ci ludzie to na przykład byli górnicy, od
10 lat mieszkający na dworcu, pracownicy wielkich zakładów,
pozwalniani w pierwszych rzutach początków lat 90-tych, ale i
oczywiście późniejszych. Za starzy, by znaleźć sobie nową pracę, za
nisko wykształceni, by przejść na swoje, za młodzi, by być emerytami i
za młodzi by umierać.
Pospieszny Bolko wjeżdża z 15 minutami w plecy. Wagony niczego
sobie, choć bez wodotrysków, ot czyste mechpomy. Staję na końcu, lubię
popatrzeć na ceemkę, którą relatywnie rzadko jeżdżę. Stoi jeszcze
jakiś kolejarz, ale się słowem nie odzywa a mi się rozmawiać nie chce.
Na CMK z ciekawostek, to spory ruch towarów (o ile to może być
ciekawostka), wymiana słupów trakcyjnych i przewodów, dostosowująca
trakcję ponoć do 250 km/h. Zaawansowana w rejonie Psar, Grzesiek
Piotrowski wie napewno dokładniej. Słupy jakie stawiają, są bardzo
podobne do tych jakie były wcześniej, zmieniło się przede wszystkim
to, że teraz są malowane szarą farbą antykorozyjną. Zmienił się
również sposób kończenia odcinków trakcji, wcześniej odbywał się on w
ten sposób, że tuż przed końcem, dwuprzewód niejako był rozplatany i
kończyły się one osobno na dwóch niezależnych słupach (chyba jedyna
taka linia w kraju), oczywiście z oddzielnym kompletem odciążników.
Teraz koncepcja się zmienia i oba przewody będą się kończyć jak
wszędzie na jednym słupie, ale pozostaje nietypowe rozwiązanie
odciążania, o ile dobrze zauważyłem, nadal dwuprzewód będzie dzielony,
tyle że jak wspomniałem wszystko na jednym słupie.
Od łącznicy na linię do Kielc zaczynał się odcinek wcześniej
niezaliczony przeze mnie. Najpierw Psary, z różnymi typami zwrotek z
ruchomymi dziobami, dalej odgałęzienie z piękną jazdą OIDP 100 km/h
prosto na żeberko, rozjazdy z bardzo fajnymi skosami. Niestety, nie
może być wszystko cudownie, zjazd na linię Kielce - Koniecpol owszem
jest z ładnym skosem, ale już przejazd z toru 1 na 2 to standardowy
koszmar R=500 (albo nawet 300). Włoszczowa, piękne kształty ze słupami
starego typu na zachodniej głowicy i nowego na wschodniej, wsiada
nieco pasażerów, są też wysiadający. Szkoda, że nikt nie wpadł jeszcze
na regularne regioplusy Kielce - Włoszczowa - Zawiercie - Katowice.
Jedziemy dalej. Prędkość niczego sobie, 100, potem 90. W Bukowej
kolejny postój, tym razem trudno powiedzieć po co, napewno nikt nie
wysiada, czy nie wsiada nie wiem. Na tyłach południowego peronu
biegnie bocznica, która dołączy się dopiero w Małogoszczy. Linia
miejscami malownicza, miejscami nudnawa (pola jak w przysłowiowym
Kieleckiem). Małogoszcz zawalona beczkami z cementowni, w ogóle sporo
towaru generuje ta linia, co jest powiewa optymizmem. Wierna Rzeka z
bardzo klimatycznym, drewnianym budyneczkiem pamiętającym lata
międzywojenne. Między Piekoszowem a Górkami Szczukowskimi odgałęzienie
(zdalnie sterowane) na Sitkówkę, w Kielcach Czarnowie zaś zaczyna się
ciekawostka liniowa, bowiem w początkowym przebiegu leci tak samo jak
linia którą jedziemy z tą różnicą, że zalicza stację towarową pomiędzy
K. Czarnowem a K. Herbskimi, potem znowu jest połączenie i wreszcie
odgałęzia się na północ, pozwalając ominąć stację Kielce. Tymczasem
Bolko wpada do Kielc, zmiana czoła i tym podobne, teraz już siadam i
idę spać. W Radomiu przesiadka na kibel do Wawy, do Czachówka śpię,
dalej obserwuję roboty torowe, potem dawna stacja Zalesie Górne,
pamiętam jeszcze w latach osiemdziesiątych jak stał tam zawsze
długaśny skład węglarek na Śląsk na zelektryfikowanym torze
dodatkowym, zaś na kolejnym już bez trakcji stały wagony do Zalesia,
zawsze coś było. Teraz już nic nie zostało, była jeszcze bocznica do
rodzielni elektrycznej, której też nie ma, zostały tylko dwa przeżarte
rdzą wskaźniki wykolejnic w północnej głowicy. OIDP była to stacja z
sygnalizacją świetlną. A pomyśleć co tu się działo w czerwcu 1976, gdy
w Ursusie i Radomiu zablokowane były tory i wszystko, łącznie z
pasażerami, szło tędy. Opowiadano mi, iż były to sytuacje iście
dantejskie, cała linia od Czachówka była dokumentnie zawalona, w
Piasecznie potrafiło stać nawet 5 i więcej składów (teraz to tam nie
ma nawet tyle czynnych torów), a Zalesie było cholernie potrzebne jako
uzupełnienie, bo potem nic nie było aż do Okęcia, poza odstępowym w
Jeziorkach. Piaseczno, jak już mówiłem, nędza i rosnąca rozpacz, pusta
stacja w środku najdynamiczniej rozwijającego się powiatu w kraju. No
ale niestety, przeprowadzek pociągiem raczej się nie robi :(. W końcu
Nowa Iwiczna i punktualnie o 15:09 koniec tej szybkiej, pełniej wrażeń
wycieczki.

Pozdrawiam
Alek 'Alekloco' Kurstak
Polska dla rowerów i pociągów!

Wpierw "usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
olek[at]rower[dot]com.
A.Ol.
2003-10-19 14:54:18 UTC
Permalink
U¿ytkownik "AlekLoco"
Zastanawiam siê nad logik± PKP. Maj±
kilkana¶cie (o ile nie kilkadziesi±t) milionów z³otych strat
skoncentrowanych na kilku liniach. Przyczyna jest prosta - poci±gi s±
zatrzymywane poprzez po³o¿enie na torach jakiego¶
przedmiotu/cz³owieka, gro¿enie lub wskoczenie i przerwanie przewodów
hamulcowych. PKP próbuje siê broniæ, kosztem jakich¶ chorych pieniêdzy
montuj±c zamkniêcia wewnêtrzne wagonów, drutuj±c (ju¿ zarzucone,
¶mieli siê za granic±) i wymy¶laj±c inne równie dziwne patenty, które
przypominaj± patenty MonoPola na autostrady.
A dlaczego nikt nie kradnie wêgla na LubelszczyŒnie? Podobno jeszcze wiêksza
bieda a jako¶ nie s³ysza³em, ¿eby kto¶ wêgiel z poci±gów krad³. A jeŒdzi ich
tu trochê - z Bogdanki do Po³añca i Kozienic.
Piaseczno, jak ju¿ mówi³em, nêdza i rosn±ca rozpacz, pusta
stacja w ¶rodku najdynamiczniej rozwijaj±cego siê powiatu w kraju.
Ale tak w ogóle na oko to centrum Piaseczna to te¿ IMHO nêdza i rozpacz. Te
ohydne bezstylowe budynki. To samo Góra Kalwaria i Grójec.
Proponujê porównaæ np. z rynkiem w Krasnymstawie. W ogóle Piaseczno i powiat
je¿eli chodzi o drogi to te¿ IMHO nêdza i rozpacz. Dziury w jezdniach,
koleiny, w±sko, wiecznie zakorkowana obwodnica i ul. Okulickiego,
niestrze¿ony przejazd w Nw. Iwicznej na drodze do Nadarzyna.Oznakowanie dróg
fatalne. Brak lamp ulicznych na osiedlu przy Okulickiego.
Na co wydaje kasê miasto Piaseczno? Podobno ma takie kolosalne wp³ywy z
podatków.
Przykre to, ale wiele ma³ych miasteczek na LubelszczyŒnie ma lepsz±
infrastrukturê ( np. rzeczony Krasnystaw)

pozdrawiam
aron
AlekLoco
2003-10-19 19:32:59 UTC
Permalink
Post by AlekLoco
Piaseczno, jak już mówiłem, nędza i rosnąca rozpacz, pusta
stacja w środku najdynamiczniej rozwijającego się powiatu w kraju.
Ale tak w ogóle na oko to centrum Piaseczna to też IMHO nędza i rozpacz. Te
ohydne bezstylowe budynki. To samo Góra Kalwaria i Grójec.
Proponuję porównać np. z rynkiem w Krasnymstawie. W ogóle Piaseczno i powiat
jeżeli chodzi o drogi to też IMHO nędza i rozpacz. Dziury w jezdniach,
koleiny, wąsko, wiecznie zakorkowana obwodnica i ul. Okulickiego,
niestrzeżony przejazd w Nw. Iwicznej na drodze do Nadarzyna.Oznakowanie dróg
fatalne. Brak lamp ulicznych na osiedlu przy Okulickiego.
Na co wydaje kasę miasto Piaseczno? Podobno ma takie kolosalne wpływy z
podatków.
Wszystko zgoda. Po pierwsze, rozwój jest bardzo gwałtowny i mamy
klasyczne nienadążanie infry, ponadto jest stety/niestety rozwój typu
amerykańskiego, są podobieństwa do rozwoju suburbiów amerykańskich
(piszę na ten temat magisterkę o Piasecznie), nie silnego ośrodka
decyzyjnego i to z czasem może skończyć się nieciekawie (gigantycznym
korkiem w skrócie). Ale nie zmienia to faktu, że Piaseczno czeka
spektakulrana przyszłość. Co do przejazdów, to u nas nadal pokutuje
myślenie co nie nasze, to w dupie.

Pozdrawiam
Alek 'Alekloco' Kurstak
Polska dla rowerów i pociągów!

Wpierw "usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
olek[at]rower[dot]com.
Adamu
2003-10-19 21:12:04 UTC
Permalink
Post by AlekLoco
(piszę na ten temat magisterkę o Piasecznie)
Co studiujesz jeśli można wiedzieć, transport?????? Na jaki dokładnie
dokładnie piszesz temat???
AlekLoco
2003-10-19 21:50:27 UTC
Permalink
Post by Adamu
Post by AlekLoco
(piszę na ten temat magisterkę o Piasecznie)
Co studiujesz jeśli można wiedzieć, transport?????? Na jaki dokładnie
dokładnie piszesz temat???
Socjologię. Rozwój obszaru współczesnego Powiatu Piaseczyńskiego po
1989. Tak naprawdę próba odpowiedzi na pytanie - dlaczego rozwój
poszedł tutaj a nie jak planiści od dziesięcioleci trąbili, w stronę
Legionowa na ten przykład, jaki to rozwój, etc. Kolejowych akcentów
wybitnie mało.

Pozdrawiam
Alek 'Alekloco' Kurstak
Polska dla rowerów i pociągów!

Wpierw "usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
olek[at]rower[dot]com.
Adamu
2003-10-19 21:59:04 UTC
Permalink
bardzo ciekawy temat. zawsze interesowały mnie takie urbanistyczne
zagadnienia. nie wiedzialem ze na - co jak co - wybitnie humanistycznym
kierunku, jakim jest socjologia, takie zagadnienia tez są podejmowane......
AlekLoco
2003-10-20 08:50:24 UTC
Permalink
Post by Adamu
bardzo ciekawy temat. zawsze interesowały mnie takie urbanistyczne
zagadnienia. nie wiedzialem ze na - co jak co - wybitnie humanistycznym
kierunku, jakim jest socjologia, takie zagadnienia tez są podejmowane......
A widzisz. No cóż, socjologia to nie tylko teorie zmiany społecznej,
psychologia społeczna, to także zaawansowana statystyka, i wiele
innych. A wśród nich socjologia miasta.

Pozdrawiam
Alek 'Alekloco' Kurstak
Polska dla rowerów i pociągów!

Wpierw "usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
olek[at]rower[dot]com.
Psofometr
2003-10-20 14:37:17 UTC
Permalink
Oto rezultat łupania w klawisze przez osobę, przedstawiającą się światu jako
Post by AlekLoco
Wszystko zgoda. Po pierwsze, rozwój jest bardzo gwałtowny i mamy
klasyczne nienadążanie infry, ponadto jest stety/niestety rozwój typu
amerykańskiego, są podobieństwa do rozwoju suburbiów amerykańskich
(piszę na ten temat magisterkę o Piasecznie), nie silnego ośrodka
decyzyjnego i to z czasem może skończyć się nieciekawie
No, czyli ideał Arona - wszystko puszczone na żywioł...

Marek A. Salwa
--
Wyszków miastem ludzi szczęśliwych (??)

"Oni uwielbiają programy nad którymi nie potrafią zapanować. I robią to
świetnie już od 15 lat ;-)" - Michał Smolnik o Microsofcie
Tomasz Korycki
2003-10-19 16:29:37 UTC
Permalink
Post by AlekLoco
przejeżdżamy bez zatrzymania. Zabrze Mikulczyce. Po drodze straszne
A nie czasem Biskupice ? Mikulczyce ZTCW sa kompletnie wybebeszone (i leza
na linii z Biskupic wychodzacej - do Pyskowic - takze juz nieistniejacej).
--
Tomasz Korycki
--------------------------
Wrocław <-> Lubin
tomaszkorycki#idea.net.pl
gg: 909928 gsm: 502346710
AlekLoco
2003-10-19 19:26:53 UTC
Permalink
Dnia Sun, 19 Oct 2003 18:29:37 +0200, "Tomasz Korycki"
Post by Tomasz Korycki
Post by AlekLoco
przejeżdżamy bez zatrzymania. Zabrze Mikulczyce. Po drodze straszne
A nie czasem Biskupice ? Mikulczyce ZTCW sa kompletnie wybebeszone (i leza
na linii z Biskupic wychodzacej - do Pyskowic - takze juz nieistniejacej).
O kurde fix. Ja byłem przekonany, że poległo Pyskowice - Pyskowice
Miasto :(. A chyba poległy obie :(. Czemu ją skasowali? Złomiarze!?

Pozdrawiam
Alek 'Alekloco' Kurstak

Lapierzyca ULtimata, Treczyna i narcyzm.
"usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
olek[at]rower[dot]com
Mariusz Senderowski
2003-10-19 17:50:05 UTC
Permalink
Post by AlekLoco
Ze stacji
tej odchodzi linia bezpośrednio na Bytom Radzionków, o ile widziałem
używana, ale zdeelektryfikowana.
Linia Chorzów Stary- Radzionków Rojca nigdy nie była zelektryfikowana.
Post by AlekLoco
Bytom. Wart jest oddzielnego akapitu. To kolejna
stacja-koszmar. Wjeżdżając, mija się straszne rozbitych ilości Easów,
nieliczne Gagsy, wszystko to pooznaczane tablicami wstęp wzbroniony.
Zastanawiam się - złomiarze?
Złomiarze :-(
Post by AlekLoco
Wagony są pozbawione buforów, powgniatane
jeden na drugi, trochę jak parowozy w Ścinawce Średniej. Duża część
leży na boku, poprzechylana, o co chodzi? Zabrali szyny spod nich?
Nie, ukradli resory :-(
Post by AlekLoco
Widok straszny. Dokumentna dewastacja. Chwilę stoimy na stacji, w
końcu odjazd na Gliwice. Szlak wiódł przez kompletnie
zdeelektryfikowaną, zarastającą krzakami grupę towarową. Dwuprzewodowa
sieć zaczyna się dopiero w momencie przejechania obok zrujnowanej OIDP
nastawni, gdzie tory ze stacji osobowej łączą się ze szczątkami z
towarowej. Prędkość niska. 30-40. Bytom Bobrek. Z boku wyjazd z
czynnej kopalni Bobrek liczne manewry S200,
S-200? Tam raczej jeżdżą T448P petekowskie.
Post by AlekLoco
peron zarośnięty,
przejeżdżamy bez zatrzymania. Zabrze Mikulczyce.
Zabrze Biskupice
Post by AlekLoco
Po drodze straszne
ilości usypanego węgla, tory są niejako podsypane niewyzbieranym
miałem. Na stacji (czy może na Zabrzu Północnym? Raczej chyba tu)
ruiny budynków, rozebranych do gołej ziemi.
Tak, Zabrze Północne
Post by AlekLoco
Panorama Mikulczyc na
wyjeździe zdominowana jest przez potężny ceglany komin zrujnowanej
fabryki. W słabym świetle poranku, komin, wciąż najwyższy w okolicy,
wygląda jak pomnik dzikiego kapitalizmu.
Chyba byłeś jednak trochę zaspany ;-) Potęzny komin po prawej to resztki
Karbidowni Bobrek w tejże dzielnicy Bytomia
Post by AlekLoco
Po drugiej stronie torów
wielka fabryka z dziwną instalacją z rur w kształcie dwóch wielkich
trapezów połączonych podstawami, z tym, że rurami "obrysowany" jest
tylko obwód tej figury. Wygląda jak dzieło szalonego
artysty-industrialisty.
A to znowu dawna Huta Bobrek.
Post by AlekLoco
Dalej linia wygląda jak jeden wielki usyp.
Wszędzie pełno węgla. Jestem w szoku, bo zaraz obok biegnie szosa
dwupasmowa, którą bezproblemowo można dojechać radiowozem. Linia
kiedyś trzytorowa.
Tak, tylko że trzeci tor miał przeswit 785mm, czyli Górnośląskie koleje
Wąskotorowe- linia Bytom Karb- Gliwice

Pozdr.
Mariusz
AlekLoco
2003-10-19 19:25:47 UTC
Permalink
Dnia Sun, 19 Oct 2003 19:50:05 +0200, "Mariusz Senderowski"
Post by Mariusz Senderowski
Linia Chorzów Stary- Radzionków Rojca nigdy nie była zelektryfikowana.
A jednak.
Post by Mariusz Senderowski
Post by AlekLoco
czynnej kopalni Bobrek liczne manewry S200,
S-200? Tam raczej jeżdżą T448P petekowskie.
Zgadza się, nie mogłem sobie przypomnieć oznaczenia tej trumny ;-).
Post by Mariusz Senderowski
Post by AlekLoco
peron zarośnięty,
przejeżdżamy bez zatrzymania. Zabrze Mikulczyce.
Zabrze Biskupice
Zgadza się, wszystko mi się z tymi nazwami pokićkało ;-).
Post by Mariusz Senderowski
Post by AlekLoco
Panorama Mikulczyc na
wyjeździe zdominowana jest przez potężny ceglany komin zrujnowanej
fabryki. W słabym świetle poranku, komin, wciąż najwyższy w okolicy,
wygląda jak pomnik dzikiego kapitalizmu.
Chyba byłeś jednak trochę zaspany ;-) Potęzny komin po prawej to resztki
Karbidowni Bobrek w tejże dzielnicy Bytomia
Kurcze, nie byłem w stanie tego dokładnie ustawić sobie w pamięci.
Dzięki, zgadza się, faktycznie Bobrek :).
Post by Mariusz Senderowski
Post by AlekLoco
Dalej linia wygląda jak jeden wielki usyp.
Wszędzie pełno węgla. Jestem w szoku, bo zaraz obok biegnie szosa
dwupasmowa, którą bezproblemowo można dojechać radiowozem. Linia
kiedyś trzytorowa.
Tak, tylko że trzeci tor miał przeswit 785mm, czyli Górnośląskie koleje
Wąskotorowe- linia Bytom Karb- Gliwice
Dobrze wiedzieć. Szkoda, że już nie ma.

Pozdrawiam
Alek 'Alekloco' Kurstak
Polska dla rowerów i pociągów!

Wpierw "usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
olek[at]rower[dot]com.
Tomasz Korycki
2003-10-19 23:52:05 UTC
Permalink
Post by AlekLoco
Post by Mariusz Senderowski
Tak, tylko że trzeci tor miał przeswit 785mm, czyli Górnośląskie koleje
Wąskotorowe- linia Bytom Karb- Gliwice
Dobrze wiedzieć. Szkoda, że już nie ma.
Na czesci odcinka zachowaly sie jeszcze podklady.
--
Tomasz Korycki
--------------------------
Wrocław <-> Lubin
tomaszkorycki#idea.net.pl
gg: 909928 gsm: 502346710
Jd.
2003-10-19 18:55:00 UTC
Permalink
O objazdach w rejonie Gliwic dowiedzia³em siê 13-ego, szybka decyzja,
jadziem.
[...]
Ciekawa sprawa z Chorzowem Starym (straszny syf, budynek
stacyjny ³adny, ale dokumentnie zdewastowany). Wje¿d¿aj±c od strony
Katowic na t± czynn± stacjê, najpierw s± pouniewa¿niane powtarzacze,
semafory wjazdowe, natomiast za nimi stoi kolejna ich para, tym razem
czynna. Sytuacja ta ma miejsce tylko w wypadku tego kierunku. O co
chodzi? Rozkradli i drogowcy postawili póŒniej ju¿ same wjazdowe?
Dlaczego w takim razie nie naprawili pierwotnie stoj±cych?
G³owica wschodnia jest przebudowywana w zwi±zku z w³aczeniem nowej bocznicy
do Elektrowni Chorzów, któr± to praktycznie od nowa buduje konsorcjum PSEG
Global.
Ze stacji
tej odchodzi linia bezpo¶rednio na Bytom Radzionków,
Obecnie znowu Radzionków (miasto Radzionków odzyska³o sw± miejsko¶æ po
kilkunastu latach od w³±czenia do Bytomia).
o ile widzia³em
u¿ywana, ale zdeelektryfikowana.
Linia Chorzów St. - Brzeziny Šl - Radzionków nie by³a zelektryfikowana.
Natomiast uby³ tam niedawno jeden z dwu torów szlakowych...
Bytom. Wart jest oddzielnego akapitu. To kolejna
stacja-koszmar. Wje¿d¿aj±c, mija siê straszne rozbitych ilo¶ci Easów,
nieliczne Gagsy, wszystko to pooznaczane tablicami wstêp wzbroniony.
Zastanawiam siê - z³omiarze? Wagony s± pozbawione buforów, powgniatane
jeden na drugi, trochê jak parowozy w Šcinawce Šredniej. Du¿a czê¶æ
le¿y na boku, poprzechylana, o co chodzi? Zabrali szyny spod nich?
Szyny to mo¿e s±, ale brak maŒnic, resorów, elementów hamulca pokradzionych
przez z³omiarzy.
Zabrze Mikulczyce.
Raczej Biskupice, przez mikulczyce raczej nie jechali¶cie, tam ju¿ 2 lata
temu wygl±da³o tak:
http://pi64.bytom.sdi.tpnet.pl/jarek/kolej/zdjecia/mikulczyce/
Po drodze straszne
ilo¶ci usypanego wêgla, tory s± niejako podsypane niewyzbieranym
mia³em. Na stacji (czy mo¿e na Zabrzu Pó³nocnym? Raczej chyba tu)
ruiny budynków, rozebranych do go³ej ziemi. Panorama Mikulczyc
Biskupic...
na
wyjeŒdzie zdominowana jest przez potê¿ny ceglany komin zrujnowanej
fabryki. W s³abym ¶wietle poranku, komin, wci±¿ najwy¿szy w okolicy,
wygl±da jak pomnik dzikiego kapitalizmu.
Ruiny Karbidowni Bobrek, pod koniec swego istnienia stanowi±cej
organizacyjn± cz±stkê chorzowskich "Azotów":
Loading Image...
Jedziemy wysokim nasypem,
widoczno¶æ po horyzont.
Te nasypy ci±gle rosn±. W zwi±zku z intensywnym zapadaniem siê gruntu
(szkody górnicze...) by utrzymaæ profil linii nasyp trzeba nieustannie
podwy¿szaæ, a s³upy trakcyjne przed³uzaæ (skutkiem tego fundament potrafi
siê znaleŒæ 5 m poni¿ej g³ówki szyny).
W Koch³owicach wzd³u¿ peronu drugiego skrêcamy na Za³ê¿e. To
krótki odcinek, odga³êŒny Hajduki (Hajdaki? Hajdaszek?),
Hajduki.
przejazd
gdzie poci±g musi non stop tr±biæ by go zauwa¿ono, wreszcie Za³ê¿e.
--
==========###-###-###-###==============
Jaroslaw Dubowski, Bytom ***@interia.pl
==========###-###-###-###==============
AlekLoco
2003-10-19 19:29:32 UTC
Permalink
Obecnie znowu Radzionków (miasto Radzionków odzyskało swą miejskość po
kilkunastu latach od włączenia do Bytomia).
A więc Radzionków Rojca. Coś mi po głowie chodziło, że z nazwą coś nie
tak.
Raczej Biskupice, przez mikulczyce raczej nie jechaliście, tam już 2 lata
http://pi64.bytom.sdi.tpnet.pl/jarek/kolej/zdjecia/mikulczyce/
Zgoda. Jeszcze raz zapytam - rozebrana? Czyli tak: Pyskowice -
Pyskowice Miasto nie ma, Pyskowice - Zabrze Biskupice nie ma, Tworóg
Brynek - Mikulczyce nie ma od Zbrosławic, dobrze myślę?
Post by AlekLoco
Po drodze straszne
ilości usypanego węgla, tory są niejako podsypane niewyzbieranym
miałem. Na stacji (czy może na Zabrzu Północnym? Raczej chyba tu)
ruiny budynków, rozebranych do gołej ziemi. Panorama Mikulczyc
Biskupic...
Bytomia Bobrka :-P.
Ruiny Karbidowni Bobrek, pod koniec swego istnienia stanowiącej
http://pi64.bytom.sdi.tpnet.pl/jarek/misc/karbidownia.jpg
Dzięki za podesłanie linków.
Post by AlekLoco
Jedziemy wysokim nasypem,
widoczność po horyzont.
Te nasypy ciągle rosną. W związku z intensywnym zapadaniem się gruntu
(szkody górnicze...) by utrzymać profil linii nasyp trzeba nieustannie
podwyższać, a słupy trakcyjne przedłuzać (skutkiem tego fundament potrafi
się znaleźć 5 m poniżej główki szyny).
A faktycznie, niektóre widać że były wyciągane.

Pozdrawiam
Alek 'Alekloco' Kurstak
Polska dla rowerów i pociągów!

Wpierw "usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
olek[at]rower[dot]com.
Jd.
2003-10-19 20:13:40 UTC
Permalink
Post by AlekLoco
Raczej Biskupice, przez Mikulczyce raczej nie jechali¶cie, tam ju¿ 2 lata
http://pi64.bytom.sdi.tpnet.pl/jarek/kolej/zdjecia/mikulczyce/
Zgoda. Jeszcze raz zapytam - rozebrana? Czyli tak: Pyskowice -
Pyskowice Miasto nie ma,
Nie ma. ZTCW z szyn tej linii powsta³a bocznica gliwickich zak³adów Opla.
Post by AlekLoco
Pyskowice - Zabrze Biskupice nie ma,
Jest jeden tor na odcinku Biskupice- Mikulczyce, pozostawiony do obs³ugi
bocznicy zak³adu Bumaru w Mikulczycach.
Post by AlekLoco
Tworóg
Brynek - Mikulczyce nie ma od Zbros³awic,
Nie jestem pewien, ale raczej ca³a linia jest rozebrana...
Z Wieszowej mam nawet dwie fotki:
- równia stacyjna: Loading Image...
- szlak w kierunku pó³nocnym:
Loading Image...
--
==========###-###-###-###==============
Jaroslaw Dubowski, Bytom ***@interia.pl
==========###-###-###-###==============
Tomasz Korycki
2003-10-20 00:13:32 UTC
Permalink
Nie ma. ZTCW z szyn tej linii powstała bocznica gliwickich zakładów Opla.
Ciekawe. Legenda to, czy prawda - bo nie pierwszy raz na pmk sie to juz
pojawia.
Nie jestem pewien, ale raczej cała linia jest rozebrana...
http://pi64.bytom.sdi.tpnet.pl/jarek/misc/wieszowa_1.jpg
http://pi64.bytom.sdi.tpnet.pl/jarek/misc/wieszowa_2.jpg
W calkiem niedawnym SK byl caly artykul o tej linii (mialem okazje go
czytac, gdzies posiadam skany - jesli by ktos chcial) i byly tam zdjecia
torow (gdzieniegdzie chyba nawet dwoch) wraz z ogoloconymi z sieci slupami.
Z drugiej strony sumujac bardzo dlugi okres wydawniczy dla tego czasopisma i
szybkosc dzialania zlodzieji w GOP, niekoniecznie bedzie on dobra podstawa
do jakichkolwiek rozwazan...
--
Tomasz Korycki
--------------------------
Wrocław <-> Lubin
tomaszkorycki#idea.net.pl
gg: 909928 gsm: 502346710
Jd.
2003-10-20 08:15:09 UTC
Permalink
Post by Jd.
Post by Jd.
Nie jestem pewien, ale raczej ca³a linia jest rozebrana...
http://pi64.bytom.sdi.tpnet.pl/jarek/misc/wieszowa_1.jpg
Post by Jd.
http://pi64.bytom.sdi.tpnet.pl/jarek/misc/wieszowa_2.jpg
W calkiem niedawnym SK byl caly artykul o tej linii (mialem okazje go
czytac, gdzies posiadam skany - jesli by ktos chcial) i byly tam zdjecia
torow (gdzieniegdzie chyba nawet dwoch) wraz z ogoloconymi z sieci slupami.
Z drugiej strony sumujac bardzo dlugi okres wydawniczy dla tego czasopisma i
szybkosc dzialania zlodzieji w GOP, niekoniecznie bedzie on dobra podstawa
do jakichkolwiek rozwazan...
Drugi tor + druty dobudowano w koñcu lat 70-tych, jako "ósmy wylot z GOPu",
u³atwiaj±cy wywóz wêgla w kierunku na Kluczbork - Wrze¶niê - Gniezno -
Inowroc³aw -Gdyniê. Jednak tak na prawdê nigdy nie wygorzystywano tej linii,
g³ównie ze wzglêdu na brak stacji rozrz±dowej z której mo¿naby wyprawiaæ
poci±gi (Niemcy planowali budowê stacji rozrz±dowej w Wieszowej).
--
==========###-###-###-###==============
Jaroslaw Dubowski, Bytom
E-mail: ***@interia.pl
==========###-###-###-###==============
Tomasz Korycki
2003-10-20 22:26:04 UTC
Permalink
Drugi tor + druty dobudowano w końcu lat 70-tych, jako "ósmy wylot z
GOPu",
ułatwiający wywóz węgla w kierunku na Kluczbork - Wrześnię - Gniezno -
Inowrocław -Gdynię. Jednak tak na prawdę nigdy nie wygorzystywano tej
linii,
głównie ze względu na brak stacji rozrządowej z której możnaby wyprawiać
pociągi (Niemcy planowali budowę stacji rozrządowej w Wieszowej).
A Polacy w okolicach Zabrza Mikulczyc.
--
Tomasz Korycki
--------------------------
Wrocław <-> Lubin
tomaszkorycki#idea.net.pl
gg: 909928 gsm: 502346710
Jd.
2003-10-20 11:10:32 UTC
Permalink
Post by Tomasz Korycki
Post by Jd.
Nie ma. ZTCW z szyn tej linii powsta³a bocznica gliwickich zak³adów Opla.
Ciekawe. Legenda to, czy prawda - bo nie pierwszy raz na pmk sie to juz
pojawia.
Ta legenda jest potwierdzana przez ludzi z IZ Gliwice.
--
==========###-###-###-###==============
Jaroslaw Dubowski, Bytom
E-mail: ***@interia.pl
==========###-###-###-###==============
Kontynuuj czytanie narkive:
Loading...