Discussion:
Koniec Motoraka w Bieszczadach
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Smok Eustachy
2020-02-20 22:41:57 UTC
Permalink
Hrubieszowskie mikolstwo kręciło nosem na Muchę to mają teraz ZKA
A tu zapraszam do lektury omówienia wykończenia SKPL w Bieszczadach
czyli kierunek Zagórz/Łupków. Wklejam całe a co mi tam:

PiS ogólnie ma wszystko. W Województwie Podkarpackim ma samorząd
wojewódzki, czyli marszałka z sejmikiem. Ma samorządy powiatowe,
wszelakie struktury lokalne. Po 2015 roku doszedł jeszcze wojewoda,
Przewozy Regionalne i w ogóle reżim centralny. PKP Intercity i co? I
klapa. Dysponuje kopią wypowiedzi Urzędu Marszałkowskiego w kwestii
przewozów. Ale na początek kilka zdań wstępu:

Bieszczady to kraina o niskiej gęstości zaludnienia stąd problem z
organizacją transportu publicznego, którego nie ma. PiS zapowiadał
ogólnie rewitalizację tego transportu na terenie kraju, były też
zapowiedzi konkretnie bieszczadzkie. Jak już pisałem trzeba tam
zintegrować różne formy działalności transportowej taryfowo, szczególnie
chodzi o miesięczne. Żeby na tym samym miesięcznym można było jechać
autobusem, pociągiem, busem itp. Drugim warunkiem jest rozkład jazdy
stosowny: trzeb wiedzieć, kiedy ludzie zaczynają pracę, szkołę i o
której mniej - więcej muszą wyjechać.

II

Jak pisałem jakiś czas temu coś się ruszyło. Zaczęło się od
Bieszczadzkiego Żaczka: pociąg ten miał wozić studentów i uczniów na
łikend wyjeżdżając z Rzeszowa w piątek wieczór i rozwożąc ludzi aż po
Komańczę. W niedzielę po południu wracał i dowoził towarzystwo do
Rzeszowa. W Wakacje zaczął kursować jako Wojak Szwejk do Medzilaborców
na Słowacji.




Z drugiej strony PKP TLK ma obowiązek organizować pociąg do Zagórza, bo
ministerstwo zleca. I TLK puszczała tam skład taki: lokomotywa PESA Gama
i 2-3 wagony. Ale okazało się rychło, że Gamy się psują (o czym kiedy
indziej), zdarzają się z jeleniami, dzikami, autami i nie ma czym ich
zastąpić. Początkowo stosowali tzw Zastępczą Komunikację Samochodową
(ZKA) ale za to są kary. No to jakiś geniusz pomyślał i wymyślił:
poszukajmy jakiejś firmy która ma stosowny tabor spalinowy i wynajmijmy.
Firma SKPL odpowiedziała pozytywnie, chyba nawet przetarg był.
Dysponowała ona trzema małymi autobusami szynowymi tzw motorakami
(produkcja czechosłowacka). Do obsługi codziennego ruchu były potrzebne
2 motoraki, trzeci w rezerwie. SKPL dokupiło jeszcze kilka różnych
szynobusów, jak Mucha, Sylwia, Zbyszek. Pasażerowie przesiadali się w
Jaśle na skład wagonowy, który dalej prowadziła lokomotywa elektryczna.
Później w Rzeszowie i Sędziszowie Małopolskim. Po raz pierwszy chyba
pociąg pospieszny docierał aż do Łupkowa.

W następnym etapie pod ciśnieniem Podkarpacie uruchomiło codzienne
pociągi z Rzeszowa do Komańczy które urządzały Przewozy Regionalne
swoimi szynobusami.

Z posiadanych przeze mnie danych wynika że motorak SKPL pali 20-24 litry
na sto kilometrów, szynobus Przewozów Regionalnych około stu litrów na
sto kilometrów a lokomotywa Pesa Gama jakieś ogromne ilości bo ma silnik
trzy tysiące koni mechanicznych aby mogła mknąć z prędkością 160 km/h.
Nie ma u nas torów niezelektryfikowanych po których można pędzić 160
km/h więc po co? Ponoć aby można było ją łatwo przemieszczać tzw
podsyłem czyli doczepić do pociągu osobowego, wtedy jedzie na zimno i
jest tanio. O tym w innym wpisie. W każdym bądź razie z moich obliczeń
wynika, że puszczenie motoraka zamiast Gamy to jest 500 zł oszczędności
na kursie. I tymi oszczędnościami teoretycznie mogły się pożywić PKP TLK
i SKPL. W każdym razie było fajnie.

III

I teraz przechodzę do sedna: PKP TLK stwierdziło, że ma już dość Gam i
zakończyło współpracę z SKPL. Błąd, bo już mamy ZKA do Zamościa.
Hrubieszów się burzył przeciw Musze i ma teraz za to. Z przewozami
regionalnymi jest zgoła inaczej:



Wyobraźcie sobie, że Krytyka Polityczna wydała książkę Karola Trammera
"Ostre cięcie. Jak niszczono polską kolej". Warto przeczytać. Samorząd
Województwa Podkarpackiego napracował się, aby wygasić połączenia
kolejowe z Sanokiem, Zagórzem, Komańczą. Przede wszystkim okazało się,
że szynobusy Przewozów Regionalnych się psują i nikomu to nie
przeszkadza. Jakieś fanatyki interweniowały, bo niby trzeba by rozpocząć
naprawę. A tak to nikogo to nie obchodziło. Uruchamiali wspomnianą ZKA,
a bez sensu jest jechać zastępczym autobusem skoro można zwykłym. ZKA
jedzie dłużej niż pociąg bo musi objeżdżać do stacji kolejowych.
Teoretycznie Przewozy Regionalne powinny płacić karę za ZKA ale
prawdopodobnie Marszałek nie nakładał tych kar. Ludzie usiłowali się
czegoś tu dowiedzieć i wody w usta nabierali.

W końcu mamy kwestie rozkładu: nie da się ułożyć sensownego rozkładu bo
mamy jeden szynobus i on musi dojechać i obrócić (w uproszczeniu). Jeśli
w szczycie potrzebujemy większej ilości połączeń to potrzebujemy już 3
szynobusów. Potrzeba też czasu, aby ludzie nawykli do pociągów i się
przyzwyczaili. Tymczasem oni co chwilę zmieniali rozkłady, zawieszali
połączenia, kombinowali. Z obietnic kolei transgranicznej łączącej
Bieszczady ze Słowacją i Ukrainą tez nic nie wyszło. No i nie ma.

IV

Jakby chcieli komunikację ożywić to powinni wynająć motoraki i szynobusy
SKPL (albo kogoś innego). SKPL mając bazę w Zagórzu było w stanie
zorganizować siec połączeń z Rzeszowem z jednej strony a Łupkowem z
drugiej. Kolej miejską w Sanoku odciążającą komunikację miejską też
można by puścić. Albo przetarg powinni zrobić albo jako podwykonawca
SKPL by wystąpiło.



Mamy tu przykład indolencji pisoskiej. Jak Prezes nie rozkaże to nic nie
są w stanie wymyślić konkretnego i żadnego problemu rozwiązać. I
mniej-więcej tak rządy obecnego reżimu będą wyglądać. Zamiast
konkretnego działania elektrosamochodziki i szumne plany Centralnego
Portu Komunikacyjnego (CPK), które mogą być dowolne bo są nierealne.
Najpierw rozwiążcie problem komunikacji w Bieszczadach a potem się
bierzcie za CPK. Słusznie twierdziłem, że pisior nie narobi, co się
teraz dowodnie okazuje.

V

SKPL przeniosło się na Dolny Śląsk. Tam samorządy rozwijają kolej,
przejmują linie kolejowe, rozwijają sieć połączeń. Szynobusy SKPL będą
tam obsługiwać linie niezelektryfikowane i stanowić rezerwę. Cóż, epoka
motoraka w Bieszczadach dobiegła końca.

https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1019874,koniec-motoraka-w-bieszczadach
Stefan
2020-02-21 07:50:51 UTC
Permalink
Post by Smok Eustachy
Hrubieszowskie mikolstwo kręciło nosem na Muchę to mają teraz ZKA
A tu zapraszam do lektury omówienia wykończenia SKPL w Bieszczadach
PiS ogólnie ma wszystko. W Województwie Podkarpackim ma samorząd
wojewódzki, czyli marszałka z sejmikiem. Ma samorządy powiatowe,
wszelakie struktury lokalne. Po 2015 roku doszedł jeszcze wojewoda,
Przewozy Regionalne i w ogóle reżim centralny. PKP Intercity i co? I
klapa. Dysponuje kopią wypowiedzi Urzędu Marszałkowskiego w kwestii
No i co? da się spier.olić? Da sie . Nie takie rzeczy PiS spier.olił
pozdr
Stefan
u2
2020-02-21 16:33:36 UTC
Permalink
Post by Stefan
Post by Smok Eustachy
Hrubieszowskie mikolstwo kręciło nosem na Muchę to mają teraz ZKA
A tu zapraszam do lektury omówienia wykończenia SKPL w Bieszczadach
PiS ogólnie ma wszystko. W Województwie Podkarpackim ma samorząd
wojewódzki, czyli marszałka z sejmikiem. Ma samorządy powiatowe,
wszelakie struktury lokalne. Po 2015 roku doszedł jeszcze wojewoda,
Przewozy Regionalne i w ogóle reżim centralny. PKP Intercity i co? I
klapa. Dysponuje kopią wypowiedzi Urzędu Marszałkowskiego w kwestii
No i co? da się spier.olić? Da sie . Nie takie rzeczy PiS spier.olił
pozdr
Stefan
napisz jakie to rzeczy ? ciekaw jestem:)

u2
2020-02-21 16:32:08 UTC
Permalink
Post by Smok Eustachy
PiS ogólnie ma wszystko. W Województwie Podkarpackim ma samorząd
wojewódzki, czyli marszałka z sejmikiem. Ma samorządy powiatowe,
wszelakie struktury lokalne. Po 2015 roku doszedł jeszcze wojewoda,
Przewozy Regionalne i w ogóle reżim centralny. PKP Intercity i co? I klapa.
do roboty śmierdzący leniu, a nie wycieraj sobie swojej gęby Peace`em:)
Loading...