Discussion:
To chińskie miasto założyli... Polacy!
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
u2
2018-02-09 13:02:46 UTC
Permalink
zapodawałem już o tym na p.m.kolej, ale dobrego nigdy za wiele:)

http://www.stefczyk.info/publicystyka/historia/to-chinskie-miasto-zalozyli-polacy-dzis-liczy-5-milionow-mieszkancow,22002669712

To chińskie miasto założyli... Polacy! Dziś liczy 5 milionów mieszkańców

21.12.2017


Miasto Harbin w północno-wschodnich Chinach współzałożyli ok. 120 lat
temu polscy inżynierowie, którzy budowali Kolej Wschodniochińską. Ślady
po tej kilkutysięcznej społeczności znad Wisły w ostatnich latach
znikają coraz szybciej, dlatego naukowcy chcą je udokumentować.
Polacy trafili do Mandżurii na przełomie XIX i XX w. Carska Rosja
budowała wówczas Kolej Wschodniochińską, która stanowi odnogę Kolei
Transsyberyjskiej. Obok Chińczyków i Rosjan było wielu inżynierów,
techników, robotników znad Wisły. Byli to zarówno uchodźcy, specjaliści,
jak też osoby poszukujące lepszego miejsca do życia, w tym inteligencja.

Polonia skupiła się w mieście Harbin - teren pod zabudowę wskazał i
wytyczył inż. Adam Szydłowski - było to w jego ocenie idealnie miejsce
do przeładunku towarów ze względu na korzystne położenie pobliskiej
rzeki - Sungari. Wcześniej znajdowała się tam wieś nosząca tą samą
nazwę. Harbin w języku mandżurskim oznacza, według jednego z tłumaczeń
"miejsce suszenia sieci", co wskazuje, że była to osada rybacka. Obecnie
to miasto jest jednym z największych ośrodków miejskich Mandżurii, czyli
północno-wschodnich Chin.

- Do dziś w przestrzeni miasta zachowało się jeszcze kilka budynków
wzniesionych i użytkowanych przez Polaków oraz wiele miejsc z nimi
związanych, ale z roku na roku jest ich coraz mniej. Dlatego zamierzamy
udać się w teren i zadokumentować je cyfrowo - powiedział PAP dr Łukasz
Miechowicz z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, który jest
kierownikiem projektu, mającego na celu zarejestrowanie śladów obecności
Polaków w tym regionie Chin.
Na razie zespół wykonał szeroką kwerendę archiwalną i wytypował miejsca,
które należy odwiedzić w terenie. Są to m.in. dwa kościoły, budynek
gospody, pałacyk, fabryka papierosów, konwent Urszulanek czy budynki
mieszkalne. Badaczy interesują też ślady po obecności Polaków poza samym
miastem Harbin, na całym obszarze Mandżurii.

Jak opowiada Miechowicz, ówczesna polska diaspora w Mandżurii należała
do najbogatszych. - Polacy obejmowali nie tylko kluczowe stanowiska w
administracji kolejowej - dyrektorem Kolei Wschodniochińskiej był m.in.
inżynier Kierbedź - ale także prowadzili młyny, warsztaty, tartaki,
fabryki - wylicza archeolog.
W szczytowym momencie, w latach 1917-1920, w Harbinie mieszkało nawet 10
tys. Polaków. Sytuacja uległa zmianie w latach 30. XX w., kiedy
nastąpiła japońska inwazja, w konsekwencji której powstało marionetkowe
państwo Mandżukuo - od tego momentu liczebność Polonii sukcesywnie
malała na rzecz Chińczyków. Pod koniec II wojny światowej liczyła 1,5
tys., a w 1 poł. lat 60. XX w. mieszkało w Harbinie zaledwie 30 Polaków.

Teraz naukowcy poszukują środków na ekspedycję terenową. W jej wyniku, w
oparciu o zdjęcia wykonane z dronów i fotogrametrię, powstaną
trójwymiarowe modele zabytkowych budowli związanych z obecnością Polaków
w Mandżurii. Wszystkie też trafią do bazy danych w Systemie Informacji
Geograficznej - GIS. Naukowcy planują opublikować wyniki swoich prac na
specjalnie przygotowanej witrynie internetowej "Wirtualne Muzeum Polaków
w Harbinie", która będzie dostępna w języku polskim, angielskim i
chińskim. Powstać ma również popularnonaukowy film na temat harbińskiej
Polonii.

Partnerem przedsięwzięcia jest Książnica Pomorska w Szczecinie, która
dysponuje pamiątkami po dawnych polskich mieszkańcach tego chińskiego
miasta, oraz Klub Harbińczyków, który ich zrzesza.

PAP
--
General Skalski o zydach w UB :

"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."

prof. PAN Krzysztof Jasiewicz o zydach :

"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".
Robert Wańkowski
2018-02-09 13:06:37 UTC
Permalink
Post by u2
Polacy trafili do Mandżurii na przełomie XIX i XX w.
To pewnie ktoś z Poszepszyńskich. :-)

Robert
u2
2018-02-09 13:10:44 UTC
Permalink
Post by Robert Wańkowski
To pewnie ktoś z Poszepszyńskich.
rodzina jakich wiele:)
--
General Skalski o zydach w UB :

"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."

prof. PAN Krzysztof Jasiewicz o zydach :

"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".
Loading...