Discussion:
[rel] Poznajemy śląską krainę 4
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Kolejoman
2020-02-23 00:42:17 UTC
Permalink
Witam

8.06.2019

Kędzierzyn - Gliwice - Knurów - Rybnik - Żory - Chybie - Skoczów - Wisła -
Pszczyna - Katowice - Gliwice - Kędzierzyn


W rozkładzie jazdy 2018/2019 w województwie śląskim nastąpiła ważna
reaktywacja. Po wielu latach przerwy powróciły pociągi pasażerskie na
odcinek Gliwice-Knurów-Leszczyny oraz Żory-Chybie. Co prawda na razie
skromnie w postaci jednego pociągu KUBALONKA (Gliwice - Wisła Głębce)
kursującego w weekendy i wybrane dodatkowe terminy, jednak jest to początek
walki o reaktywację codziennych połączeń
Gliwice-Rybnik-Żory-Chybie-Bielsko-Biała, o którą stara się wiele lokalnych
społeczności i samorządów. W weekend 8-9 czerwca w ramach organizowanej co
roku Industriady można było podróżować za darmo Kolejami Śląskimi. Z racji,
że była to jubileuszowa edycja tej imprezy podróże były możliwe zarówno w
sobotę jak i w niedzielę (w przeciwieństwie do poprzednich lat, gdzie
podróżować można było tylko jednego dnia). Postanowiłem wybrać się więc na
odświeżenie dawno nie uczęszczanych szlaków, jak również coś pozwiedzać.
Kilka dni wcześniej w informacji turystycznej w Gliwicach pobieram kupony
potrzebne do odbycia darmowych przejazdów. Na kuponie wpisuje się datę,
godzinę oraz relację w jakiej podróżujemy, a przy kontroli drużyna odrywa
jedną część. Każdy kupon to 2 przejazdy, jednak nie ma ograniczeń w ilości
kuponów, które można pobrać, więc wziąłem kilka na zapas. Wyruszam regio do
Gliwic ok. 6.00. Po 40-minutowej podróży, którą odbywam prawie codziennie
melduję się na peronie 4 gliwickiego dworca. Po drugiej stronie stoi IC
MAMRY Katowice-Białystok przez Wrocław, Poznań i Olsztyn zaprzęgnięty w
EP07-356 posiadającą nietypowe już dzisiaj zielono-żółte malowanie, które
dawniej było standardem.

Przy peronie 1 podstawiona jest już KUBALONKA, na której EN57 AKŚ. W pociągu
jeszcze pustawo, ale na odjeździe jest już całkiem ładnie zapełniony.
Początkowo jedziemy wzdłuż linii E-30, żeby po jakimś czasie odbić od niej w
prawo i połączyć się z torami, które docierają tu z kierunku Zabrza Biskupic
i Bytomia. Prędkość bardzo różna, raz jedzie się całkiem fajnie, a innym
razem z kolei wleczemy się niemiłosiernie. Aby reaktywować codzienne
przewozy na tej trasie z pewnością potrzebne byłyby jeszcze remonty. W
Knurowie na okoliczność uruchomienia KUBALONKI wyremontowano peron i
uporządkowano teren przy dworcu.Zainteresowanie koleją w tym mieście jest
spore, do KUBALONKI zawsze ktoś wsiada (czasem są to spore grupy osób) a
raporty z frekwencji i promowanie pociągu odbywa się na facebookowej stronie
Kolej Na Knurów. W Leszczynach dołączamy się do linii z Katowic, którą
regularnie kursują pociągi osobowe i dalekobieżne. W Rybniku zmiana czoła i
zaczyna się frekwencyjna masakra, ponieważ dosiada kilka grup
zorganizowanych i podróżni indywidualni. Ludzie stoją wszędzie gdzie się da.
Ta sytuacja potwierdza tylko jak bardzo te rejony województwa potrzebowały
weekendowego połączenia z Wisłą, które kilkanaście lat temu było realizowane
osobówką Kędzierzyn-Wisła Uzdrowisko, a później zostało zlikwidowane.
Kierujemy się teraz do Żor. Odcinek Rybnik-Żory jest wyremontowany w ramach
remontu całego ciągu Chybie-Żory-Rybnik-Nędza, jednak dalej do Pszczyny nie
jest już tak kolorowo przez co oferta na trasie Rybnik-Pszczyna jest na
razie marna. W Żorach odbijamy w prawo od linii do Pszczyny i mam okazję
przypomnieć sobie odcinek do Chybia, który dawniej zdarzyło mi się czasem
pokonać sezonowym pośpiechem Bielsko-Biała - Świnoujście, który w
Kędzierzynie był łączony z grupą wagonów z Katowic. Stacje na tym odcinku
nie zostały wyremontowane, jednak za sukces można uznać fakt, że pozostały
na nich perony, ponieważ PKP PLK miały "genialny" pomysł, aby w ramach
remontu je zlikwidować. Mamy postój handlowy na stacji Strumień, gdzie też
wsiadają pojedyncze osoby, ale tutaj musi zapewne upłynąć jeszcze wiele
czasu, zanim ludzie na nowo przyzwyczają się, że po kilkunastu (jeśli nie
dłużej) latach do ich miejscowości można znowu dojechać pociągiem,
przynajmniej w weekend i w porze gdzie podobno nie ma alternatywy
(szczególnie w przypadku wieczornej powrotnej KUBALONKI). Aby jeszcze
bardziej wypromować połączenie zadbano także o obustronne skomunikowania. w
Rybniku z pociągami do/z Bohumína, a w Chybiu, do którego właśnie wjeżdżamy
z pociągami do/z Cieszyna. Po odjeździe z Chybia kierujemy się na linię do
Wisły łącznicą Chybie-Chybie Mnich, którą zaliczam.

Wysiadam w Skoczowie wraz z wycieczką dzieciaków i innymi osobami. Po
dzieciaczki przyjeżdża pociąg na gumowych kołach. Udaję się na Rynek.
Niestety zdjęcia trochę utrudni mi scena i różne inne obiekty, które zostały
rozstawione w związku z Dniami Skoczowa. Przy ratuszu ciekawa drewniana
ławka. W pobliżu znajduje się też kościół ewangelicko-augsburski Św. Trójcy
położony na wzgórzu. oraz remiza strażacka z ciekawym rysunkiem na budynku.
Na miejscowej poczcie można sobie zrobić zdjęcie z Adamem Małyszem .)
.Trochę inną drogą powracam na stację. Po dotarciu tam jeszcze kilka zdjęć.
Do Wisły podjeżdżam pociągiem CZARNA WISEŁKA, również jadącym z Gliwic, ale
już tradycyjną trasą przez Katowice i Pszczynę. Mimo najdłuższego z
możliwych Elfów czyli 27WEb frekwencja bardzo wysoka i początkowo muszę stać
przy drzwiach. Dopiero w Ustroniu, gdy się trochę rozluźnia znajduję sobie
miejsce siedzące. Wysiadam na stacji Wisła Uzdrowisko. Najpierw oglądam
sobie budynek dworca po remoncie, który prezentuje się bardzo ładnie. Mocno
odstają od niego obskurne perony (podobnie jak na innych stacjach) jednak
jest szansa, że to się zmieni, ponieważ w 2020 roku ma ruszyć kompleksowy
remont odcinka Bronów-Skoczów-Wisła Głębce wraz z przywróceniem do ruchu
odcinka Goleszów-Cieszyn. Po wyjściu ze stacji kieruję się lewo. Po
przejściu kilkuset metrów docieram do Zameczku Myśliwskiego Habsburgów.
Następnie kieruję się na wiślański deptak. Na jego początku mamy pomnik
misia próbującego utrzymać się na kuli, a także kulistą fontannę i różne
pomniki. Jest także Aleja Gwiazd Sportu. Deptakiem docieram do Placu
Bogumiła Hoffa czyli do wiślańskiego rynku. Stoi przy nim Dom Zdrojowy, w
którego holu znajduje się figura Adama Małysza z białej czekolady. Obok
rynku po drugiej stronie głównej drogi znajdują się 3 małe skocznie
narciarskie. Idąc w drugą stronę docieram do wiślańskiego amfiteatru, w
którym trwają próby przez popołudniowym koncertem. Na stoisku
gastronomicznym obok amfiteatru zakupuję kiełbasę z grilla, a po jej
skonsumowaniu zachodzę nad płynącą zaraz za amfiteatrem Wisłę.
Idę kawałek wzdłuż rzeki, a do rynku powracam przez Park Kopczyńskiego w
którym znajduje się Aleja Podań i Legend, którą stanowi kilka drewnianych
rzeźb. Przechodzę jeszcze pozostałą częścią deptaka, przy której mamy m.in.
kościół ewangelicko-augsburski pw. apostołów Piotra i Pawła, budynek szkoły
oraz halę sportową, przed którą znajduje się pomnik syrenki.

Powracam na stację Wisła Uzdrowisko, na której w międzyczasie zameldował się
Dart jako pociąg IC WISŁA z Białegostoku, który pod tą samą nazwą będzie tam
powracać. Ja wsiadam Elfa, którym pokonam końcowy i najbardziej widokowy
odcinek "wiślanki" czyli Wisła Uzdrowisko - Wisła Głębce. Kończy się on
efektownym wiaduktem tuż przed stacją końcową. Po przyjeździe do Głębiec mam
trochę czasu, więc schodzę w dół do drogi i idę pod wiadukt. Niestety nic w
tym czasie nie pojedzie, więc nie będzie okazji aby sfotografować pociąg na
wiadukcie. Po powrocie urządzam jeszcze sesję zdjęciową na samej stacji, na
której oprócz mojego składu odpoczywają także składy wszystkich weekendowych
pociągów: CZANTORII, KUBALONKI i CZARNEJ WISEŁKI, które po południu rozwiozą
turystów z powrotem do domów. W drogę powrotną wyruszam tym samym Elfem,
którym przyjechałem. Na fotki załapują się przystanki Wisła Dziechcinka oraz
Wisła Kopydło.Pociąg zapełnia się w Uzdrowisku i na kolejnych stacjach. W
Ustroniu-Zdroju na moją czwórkę dosiada się starsza pani powracająca z
sanatorium. Widzę, że zaczyna przygotowywać pieniądze na zakup biletu u
kierownika, więc pytam ją dokąd jedzie, po czym wypisuję i daję jej jeden z
moich zapasowych kuponów i informuję ją, że pojedzie za darmo. Ogólnie to na
kuponach jedzie spora część pociągu, podobnie było rano w KUBALONCE. W
Katowicach przesiadam się na osobówkę do Gliwic. Trafiło mi się miejsce koło
drużyny, która podczas drogi akurat przeliczała zebrane dziś odcinki z
industriadowych kuponów. Mają tego całkiem sporo. W Gliwicach dłuższa
chwila, więc zaglądam do Biedronki, a następnie podjeżdżam regio do
Kędzierzyna, gdzie jestem po 18.00.

Fotki, skany biletów: www.kolejomania.rail.pl/4pozsla.html

Pozdr.
Grzesiek
K. Sz.
2020-02-23 07:00:17 UTC
Permalink
Post by Kolejoman
Po odjeździe z Chybia kierujemy się na linię do
Wisły łącznicą Chybie-Chybie Mnich, którą zaliczam.
Spieszmy się kochać Kubalonkę, tak szybko (za trzy tygodnie) odchodzi.

Podobno od listopada wraca, ale nie wiem, czy oni wiedzą, co piszą...
Grzegorz Kapusta
2020-02-25 18:25:34 UTC
Permalink
Post by K. Sz.
Spieszmy się kochać Kubalonkę, tak szybko (za trzy tygodnie) odchodzi.
Podobno od listopada wraca, ale nie wiem, czy oni wiedzą, co piszą...
Oby, ale jak to rozgrzebią, to może trwać znacznie dłużej.

Tutaj się kłania idiotyczna decyzja o porzuceniu linii Bielsko -
Cieszyn. Gdyby była utrzymywana w normalnym stanie, to najpierw
podczas zamknięcia Zebrzydowice - Cieszyn jakiś czas temu
można by do Cieszyna jeździć przez Goleszów, a teraz do Wisły
przez Bielsko, a Kubalonka przez Cieszyn.
A tak będzie odstraszanie pasażerów stojącą w weekendowym korku KKA.

Pozdrawiam,
GK

Loading...