Discussion:
Archiwum sygnałów - radio-stop
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
zeus04
2008-11-06 11:31:45 UTC
Permalink
Sygnały nr. 11/89

Stop-Alarm

Czy kawałek rurki, trochę przewodu i przekaźnik łączące zwyczajny
radiotelefon z urządzeniem shp, staną się panaceum na katastrofy kolejowe -
chorobę, dręczącą przecież nie tylko nasze drogi żelazne?
Wiele wypadków nie wydarzyłoby się, gdyby tylko w odpowiednim momencie można
było unieruchomić pociąg z zewnątrz. Dlatego też specjaliści z DG PKP i
kolejowych instytucji badawczych, pracowali nad aparatem, umożliwiającym
takie działanie. Odpowiedni układ powstał w latach siedemdziesiątych, gdy na
sieci wprowadzano radiotelefony tranzystorowe. Zamontowany w nich przycisk
"alarm" można - połączyć przekaźnikiem z shp. Pa takiej rozbudowie układu,
wciśnięcie włącznika przez maszynistą lub dyżurnego ruchu powodowałoby
zatrzymanie wszystkich składów, których radiotelefon, nastawiony na
odpowiednią falę, znajdowałby się w polu działania sygnału.
Zaniechano jednak wówczas wprowadzenia tego systemu w całości. Został
wspomniany przycisk, a pojazd ma zahamować mechanik po usłyszeniu sygnału.
Powodem takiej decyzji były trudności w zdobyciu odpowiednich przekaźników
oraz liczne zastrzeżenia, jakie wzbudził system "stop-alarm". Lękano się
rozrywania pociągów na szlakach. Obawiano się, że wśród kolejarzy znajdą się
dowcipnisie, którzy - dla zabawy - zatamują ruch w promieniu rozchodzenia
się fali. Z drugiej strony, świadomość wielkiej odpowiedzialności może
usztywniać ludzi, co spowoduje, że nie ogłoszą oni alarmu w sytuacjach
koniecznych. Takie negatywne domniemania można mnożyć: co
będzie gdy jeden pociąg zatrzyma się na granicy działania fali radiowej,
nastąpi awaria urządzeń sterowania ruchem i wskazujących pozycję składu, a z
tyłu będzie podążał następny? Graniczyłoby to jednak z czarnowidztwem.
Niektóre wątpliwości jednak dość szybko znalazły potwierdzenie w życiu. I to
te, dotyczące dyscypliny. Włącznik zabezpieczono czerwoną, plastykową
kopułką, przytwierdzoną dwiema śrubkami. Każde jego zadziałanie jest
równoznaczne ze zniszczeniem tej osłonki (podobnie jak w przypadku szybki ch
roniącej przycisk alarmu pożarowego w budynkach). W założeniu miało to
umożliwić ustalenie, kto wcisnął guzik. Tymczasem trafiają się maszyniści,
którzy odkręcają śrubki, zdejmują zabezpieczenie
bezkarnie wszczynają alarm dla kawału... Zdarza się to na tyle często, że
niektórzy przestali reagować na ten sygnał, łamiąc przepisy.
Mimo tych wątpliwości, w połowie bieżącego dziesięciolecia, obecne naczelne
zarządy automatyki oraz trakcji i wagonów podjęły decyzję o wyposażeniu w
przekaźniki elektrowozów z lokomotywowni dębickiej i przeprowadzeniu prób na
magistrali Kraków - Żurawica Medyka.
Z kilku powodów wybrano właśnie tę linie; obsługuje ją tylko jedna MD, co
ułatwiło montaż urządzeń. Teren jest ukształtowany różnorodnie, można więc
sprawdzić skuteczność działania. Magistrala ma blokadą samoczynną, co
pozwala łatwo przejść na normalny system jazdy.
W Dębicy instalowaniem układów zajęły się grupy gospodarcze. Do 1 marca 1987
roku wszystkie lokomotywy, wyjeżdżające z tamtejszej szopy miały zamontowane
przekaźniki.
Rozpoczął się eksperyment. W DG PKP nerwowo oczekiwano pierwszych wieści.
Czas jednak mijał i nic się nie działo. Jak na złość na szlakach objętych
próbami nie dochodziło do kolizji. Nie wiadomo było, cieszyć się, czy
smucić? Aby nie czekać w nieskończoność, prawie po roku postanowiono
sztucznie wywołać zagrożenie ruchu. W symulacji, którą przeprowadzono wiosną
ub. r. z ramienia naczelnego zarządu trakcji i wagonów, uczestniczył Czesław
Szczepański.
- Diabeł okazał się nie taki straszny - wspomina - Żaden pociąg nie rozerwał
się. Jednak nie wszystkie lokomotywy zahamowały. Powodem były m. in. drobne
usterki techniczne, które szybko usunięto. Wyszło na jaw, że sygnał nie może
być emitowany krócej niż 30 sekund. Jest to czas niezbędny, aby pociąg
znajdujący się w strefie ciszy (np. zagłębienie terenu) zdążył z niej
wyjechać. Sygnał powinien także mieć odpowiednią moc.
Doświadczenie powtórzono. Brały w nim udział cztery pociągi. Gdy zabrzmiał
alarm, zatrzymały się jeszcze dwa dodatkowe, które "niebacznie" znalazły się
w zasięgu fali. Poza kilkoma wyrzutami, jakie przesłali eksperymentatorom
dwaj niezorientowani maszyniści, którym przeszkodzono w pracy, nie wydarzyło
się nic złego. System zadziałał.
We wrześniu ub. r. DG PKP postanowiła rozpowszechnić "stop - alarm" na sieci
PKP. Na pierwszy ogień pójdzie linia Tarnów - Nowy Sącz - Krynica,
następnie: Kraków - Zakopane, CMK, Tarnowskie Góry - Karsznice - Gdynia i
Tarnowskie Góry - Ostrów Wielkopolski - Szczecin.
Kazimierz Niezgoda z naczelnego zarządu trakcji i wagonów rozesłał do
poszczególnych zarządów wykaz materiałów, opracowany przez poznańskie
CBK-PKP: przekaźnik R-15, produkowany przez "Lumel" z Żar, przewód
elektryczny dostarczany przez bytomski "Centrokabel" i rura stalowa średnicy
16 mm. Teraz zbiera potwierdzenia zamówień. Jednych asortymentów można
spodziewać się dopiero za rok, innych jeszcze później. Dostawcy wspominają
też o wsadzie dewizowym.
Akcja może przeciągnąć się w czasie. Kolejarze wykorzystują go na
wprowadzenie zmian w instrukcji R-13c "O użytkowaniu urządzeń radiołączności
pociągowej na PKP" oraz na szkolenie trakcyjników i ruchowców.
WŁODZIMIERZ GAŁECKI
Piottr
2008-11-06 12:46:05 UTC
Permalink
Post by zeus04
Sygnały nr. 11/89
Stop-Alarm
Czy kawałek rurki, trochę przewodu i przekaĽnik ł±cz±ce zwyczajny
radiotelefon z urz±dzeniem shp, stan± się panaceum na katastrofy
kolejowe -
chorobę, dręcz±c± przecież nie tylko nasze drogi żelazne?
Zastanawiam się jaka jest statystyka użycia radiostopu, tzn ile razy na rok
następuje jego uzycie, skutkujące zapobieżeniu katastrofie, bądź tylko
zdarzeniu kolejowemu.

Pytam się dlatego, że specyfikacja GSM-R, który ma zastąpić łącznośc
pociągową, nie przewiduje takiej funkcji, i z tego co wiem chyba nigdzie
poza Polską radiostop nie jest już stosowany.

Pozdrawiam
Piottr
Michal Jankowski
2008-11-06 12:48:05 UTC
Permalink
Post by Piottr
Zastanawiam się jaka jest statystyka użycia radiostopu, tzn ile razy
na rok następuje jego uzycie, skutkujšce zapobieżeniu katastrofie,
bšd. tylko zdarzeniu kolejowemu.
W ogole brakuje wiarygodnych przykladow uzycia radiostopu.

MJ
komp
2008-11-07 19:44:35 UTC
Permalink
Post by Michal Jankowski
W ogole brakuje wiarygodnych przykladow uzycia radiostopu.
Zaraz wybuchnie dyskusja, czy RS w ogóle jest potrzebny.
Sam jestem ciekawy ewentualnych statystyk użycia RS...
Adrian Karwat
2008-11-07 20:36:22 UTC
Permalink
Post by komp
Post by Michal Jankowski
W ogole brakuje wiarygodnych przykladow uzycia radiostopu.
Zaraz wybuchnie dyskusja, czy RS w ogóle jest potrzebny.
Sam jestem ciekawy ewentualnych statystyk użycia RS...
Swego czasu w Czechowicach Dziedzicach osobówka do Zebrzydowic, wyruszyła
ze stacji w kierunku Chybia na S1, a nadjeżdżający z naprzeciwka pociąg
został zatrzymany RS-em przez dyżurną z CD.
--
Używam klienta poczty Opera Mail: http://www.opera.com/mail/
andy lxd2-332
2008-11-06 15:27:36 UTC
Permalink
Post by Piottr
Pytam się dlatego, że specyfikacja GSM-R, który ma zastąpić łącznośc
pociągową, nie przewiduje takiej funkcji,
Ale zawsze można taką funkcję bezproblemowo zaimplementować.
r***@wp.pl
2008-11-06 22:58:08 UTC
Permalink
Post by andy lxd2-332
Post by Piottr
Pytam się dlatego, że specyfikacja GSM-R, który ma zastąpić łącznośc
pociągową, nie przewiduje takiej funkcji,
Ale zawsze można taką funkcję bezproblemowo zaimplementować.
wszystkie pociągi wyposażyć w GPS i GSM-R i można zrobić na tej bazie
inteligentny radiostop który zatrzyma tylko te pociągi co trzeba.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
pepe
2008-11-07 23:00:37 UTC
Permalink
Post by Piottr
Zastanawiam się jaka jest statystyka użycia radiostopu, tzn ile razy na
rok następuje jego uzycie, skutkujące zapobieżeniu katastrofie, bądź
tylko zdarzeniu kolejowemu.
Tego nie wiesz i nigdy sie nie dowiesz. Chyba ze wynajmiesz jasnowidza.
Zreszta tak to jest z technikami zapobiegania - wiesz ile kosztuja, nie
wiesz ile zaoszczedziles.
Tomasz Ozon
2008-11-10 18:58:44 UTC
Permalink
Post by pepe
Tego nie wiesz i nigdy sie nie dowiesz. Chyba ze wynajmiesz jasnowidza.
Zreszta tak to jest z technikami zapobiegania - wiesz ile kosztuja, nie
wiesz ile zaoszczedziles.
Moim zdaniem to nieprawidłowe podejście. Systemy bezpieczeństwa są
kosztowne, więc należy przekalkulowac wartość chronionego majątku (i tak!
ludzkiego życia też), żeby sprawdzic czy się opłaca. Nic nie jest w 100%
bezpieczne i nie będzie, nie popadajmy w paranoję.

Dlatego warto oszacowac korzyści płynące z radiostopu, próbnego hamowania
po ruszeniu ze stacji początkowej i pewnie kilku innych bzdur.

pozdr
TO
Piottr
2008-11-12 10:39:35 UTC
Permalink
Post by pepe
Post by Piottr
Zastanawiam się jaka jest statystyka użycia radiostopu, tzn ile razy na
rok następuje jego uzycie, skutkujące zapobieżeniu katastrofie, bądź
tylko zdarzeniu kolejowemu.
Tego nie wiesz i nigdy sie nie dowiesz. Chyba ze wynajmiesz jasnowidza.
Zastanawiam się czy umiesz czytać ze zrozumieniem. Moje pytanie brzmiało o
"statystykę użycia radiostopu" czyli o to, jak często _był_ skutecznie
używany _w_przeszłości_

Ale tego pewnie się też nie dowiem :-)

Pozdr
Piottr
Jan Strybyszewski
2008-11-12 09:14:10 UTC
Permalink
Post by Piottr
Pytam się dlatego, że specyfikacja GSM-R, który ma zastąpić łącznośc
pociągową, nie przewiduje takiej funkcji, i z tego co wiem chyba nigdzie
poza Polską radiostop nie jest już stosowany.
ERTMS przewiduje zdalne zatrzymanie pociagu w postci ustawienia w
sygnalizacji kabinowej na 0 km/h, Dziala to jak radiostop gdyz jest to
mozliwe w dowolnym miejscu szlaku.
--
Portal edukacyjny o inwestowaniu - http://www.inwestowanie.org.pl/
Piottr
2008-11-12 14:29:32 UTC
Permalink
Post by Jan Strybyszewski
Post by Piottr
Pytam się dlatego, że specyfikacja GSM-R, który ma zastąpić łącznośc
pociągową, nie przewiduje takiej funkcji, i z tego co wiem chyba nigdzie
poza Polską radiostop nie jest już stosowany.
ERTMS przewiduje zdalne zatrzymanie pociagu w postci ustawienia w
sygnalizacji kabinowej na 0 km/h, Dziala to jak radiostop gdyz jest to
mozliwe w dowolnym miejscu szlaku.
Niemniej nie jest to realizowane przez łączność pociągową GSM-R tylko przez
sygnalizację kabinową i oznacza to odejście radiostopu w obecnej postaci do
krainy wiecznych odjazdów.

Pozdrawiam
Piottr
Jan Strybyszewski
2008-11-13 06:30:17 UTC
Permalink
Post by Piottr
Post by Jan Strybyszewski
Post by Piottr
Pytam się dlatego, że specyfikacja GSM-R, który ma zastąpić łącznośc
pociągową, nie przewiduje takiej funkcji, i z tego co wiem chyba
nigdzie poza Polską radiostop nie jest już stosowany.
ERTMS przewiduje zdalne zatrzymanie pociagu w postci ustawienia w
sygnalizacji kabinowej na 0 km/h, Dziala to jak radiostop gdyz jest to
mozliwe w dowolnym miejscu szlaku.
Niemniej nie jest to realizowane przez łączność pociągową GSM-R tylko
przez sygnalizację kabinową i oznacza to odejście radiostopu w obecnej
postaci do krainy wiecznych odjazdów.
Sygnalizacja kabinowa to tez GSM-R :) to wlasnei na bazie GSM-R jest
realizowany ERTMS
--
Portal edukacyjny o inwestowaniu - http://www.inwestowanie.org.pl/
Piottr
2008-11-13 07:52:11 UTC
Permalink
.
Post by Jan Strybyszewski
Sygnalizacja kabinowa to tez GSM-R :) to wlasnei na bazie GSM-R jest
realizowany ERTMS
To w takim razie do czego są "balisy ETCS" w torach ?

Pozdro
Piottr
Wojtek Michalski
2008-11-13 18:30:43 UTC
Permalink
Post by Piottr
Post by Jan Strybyszewski
Sygnalizacja kabinowa to tez GSM-R :) to wlasnei na bazie GSM-R jest
realizowany ERTMS
To w takim razie do czego są "balisy ETCS" w torach ?
W dwóch słowach - to zależy w którym poziomie.
Poziom 1 ERTMS/ETCS działa bez GSM-R, za to w torze są balisy aktywne.
Poziom 2 ERTMS/ETCS do transmisji danych używa GSM-R, a balisy są
pasywne i służą tylko jako sygnalizacja położenia dla systemu.

Pozdrawiam
Wojtek

g***@poczta.onet.pl
2008-11-07 23:24:31 UTC
Permalink
Powodem takiej decyzji były trudności w zdobyciu odpowiednich przekaźników.
Jednych asortymentów można spodziewać się dopiero za rok, innych jeszcze później.
To były czasy! Rok czekania na przekaźnik R15!
Tomasz Ozon
2008-11-10 18:55:12 UTC
Permalink
Post by zeus04
Powodem takiej decyzji były trudności w zdobyciu odpowiednich przekaźników
przekaźnik R-15, produkowany przez "Lumel" z Żar, przewód
elektryczny dostarczany przez bytomski "Centrokabel" i rura stalowa średnicy
16 mm. Teraz zbiera potwierdzenia zamówień. Jednych asortymentów można
spodziewać się dopiero za rok, innych jeszcze później. Dostawcy wspominają
też o wsadzie dewizowym.
Piękne to były czasy :D Przekaźnik R-15 to trzeba przyznac kosmiczna
technologia. Zdobyc go niełatwo, zastąpic czymkolwiek innym-niemożliwe.

pozdr
TO
Kontynuuj czytanie narkive:
Loading...